Nad pięknym modrym Dunajem
albo gdzieś nad oczkiem wodnym upiększajacym miłościwie domek jednorodzinny
szczęśliwie wypieszczony przez swoich właścicieli jest miejsce na osiadły tryb życia.
Można cełe życie spędzić w drodze ufając że nigdy się nie zatrzymasz
ale perspektywa zmienia się wraz z upływem lat
kiedy zaczynasz odkrywać że wszystko czego dokonałeś jakoś się marginalizuje.
Wtedy zaczynasz przemyślenia na temat swego dotychczasowego życia
i tego co udało ci się osiągnąć. I nie chcesz już całego życia spędzić w biegu
na oślep płynąc ku nieznanemu które przyciąga cię niczym śpiew syren lub siła grawitacji
bezdusznie sprowadzająca cię , małą kosmiczną perełke otoczoną przez ocean ciemności.
Albo możesz konfabulować tak jak ja ... ;)