Już dawno miałem to napisać. Musiałem zakończyć znajomość z przyjaciółką.
Znowu wszystko skopałem jak zwykle. To taka fantastyczna i bardzo inteligentna
osoba o olbrzymiej wiedzy i doświadczeniu zawodowym. Nie moge sie po tym podnieść.
Tak wspaniale mi się z nią rozmawiało. Nie mogłem jednak dłużej pozwolać na to żeby ci
chorzy ludzie z forum internetowego jej tak pisali. Ona ma męża i rodzine i w ogóle swoje
życie. A ci ludzie wypisywali na mnie i na nią takie rzeczy. To ja stałem się pretekstem
dla tych chorych ludzi więc usunięcie się było jedynym sensownym rozwiązaniem.